Skip to content
Czy jesteś “Zosią Samosią” w nauce języka?
Menu

Czy jesteś “Zosią Samosią” w nauce języka?

Kiedy planujesz naukę języka obcego, stajesz przed dylematem: uczyć się samodzielnie, czy skorzystać z pomocy nauczyciela. Oczywiście decydować będą o tym różne czynniki. Postaram się zebrać tu argumenty za i przeciw byciu Zosią Samosią w nauce języka.

PRO

  • Na początkowych etapach jest w miarę łatwo, zasady są proste. Właściwie każdy człowiek na pewnym poziomie erudycji jest w stanie pojąć bardzo podstawowe zasady  wymowy, gramatyki i zapamiętać podstawowe słówka lub zwroty, np. służące do przedstawienia się.
  • Obecnie mamy bardzo duży dostęp do materiałów ogólnie dostępnych na You Tube, podręczników czy nagrań.
  • Nie musimy dojeżdżać do nauczyciela, jeżeli z pewnych przyczyn nie chcemy uczyć się online: oszczędzamy czas. 
  • Możemy elastycznie zaplanować czas naszej nauki, tzn. wpasować ją w nasz grafik tak, aby nie kolidował z innymi obowiązkami lub dostosować czas nauki do naszego samopoczucia. 
  • Oszczędzasz pieniądze i to wcale nie takie małe. Nauczycielowi, zwłaszcza dobremu,  trzeba sporo zapłacić, a ucząc się samodzielnie możesz te środki przeznaczyć na coś innego. 

I tu dochodzimy do argumentów CONTRA, które wypracowałam na własnym doświadczeniu, ponieważ chyba jak każdy nauczyciel jednego języka obcego zechciałam w pewnym momencie spróbować pouczyć się kolejnego. W moim przypadku wybór padł na język hiszpański, którego postanowiłam  uczyć się samodzielnie w ramach postanowienia noworocznego. Dlaczego samodzielnie? Patrz: argumenty PRO. Do tego przeświadczenie, że mam  solidną wiedzę metodyczną i doświadczenie w nauczaniu przekonały mnie do tego, aby być w tej przygodzie tytułową Zosią Samosią. Ostatecznie po półrocznej pracy samodzielnej moje wnioski są następujące:

ARGUMENTY CONTRA

  • oczywiście na początku było ciekawie, niezbyt trudno, a materiałów do nauki na początku drogi mnóstwo, ale w pewnym momencie wpadłam w CHAOS nie wiedząc,  z czego w jakiej kolejności i kiedy powinnam skorzystać. 
  • W celu bardziej uporządkowanego trybu pracy zakupiłam podręcznik z ćwiczeniami: Część I, przez którą poszłam jak burza pełna zapału i motywacji. Widząc, że mi tak dobrze idzie, zakupiłam  2 część podręcznika. Tu już mi tak szybko nie szło. Pojawiały się trudniejsze konstrukcje, więc zakupiłam też gramatykę, a nawet 2, bo pierwsza okazała się być dla mnie niezbyt zrozumiała.  Ostatecznie WYDAŁAMSPORO, bo podręczniki do nauki języka obcego wcale nie są tanie. 
  • W pewnym momencie  godząc obowiązki domowe i zawodowe coraz trudniejsze stało się wygospodarowanie czasu na pracę z hiszpańskim. Wizyta u dentysty, święta, pilne tłumaczenie na wczoraj sprawiały, że samowolnie przekładałam sobie swoje lekcje. Niestety BRAK AUTODYSCYPLINY i tak zwane “samo życie” dało się we znaki również nauczycielowi.
  • Dobrze byłoby mieć przynajmniej pół godziny na wprowadzanie trudniejszych zagadnień, niestety przy samodzielnej nauce to też bywa za mało, bo przecież do wszystkiego dochodzisz sam. Potem szukasz materiałów, sam projektujesz swoje lekcje. Wcale NIEOSZCZĘDZAŁAM CZASU. Przeciwnie, myślałam o tym, jak dobrze byłoby dostać już wybrane, dostosowane do mnie ćwiczenia zebrane w jednym miejscu tak, jak ja to robię dla moich kursantów.
  • Im dalej w las, robi się coraz trudniej. Z każdym tematem potrzeba mi było coraz więcej czasu na czytanie długich tekstów, w których roiło się od  słówek do sprawdzenia. W pewnym momencie zaczyna ci doskwierać fakt, że NIE MA KOGO ZAPYTAĆ W RAZIE WĄTPLIWOŚCI, bo przecież sprawdzasz, a twoje tłumaczenie jakoś do tego tekstu nie pasuje. 
  • Ostatnia bolączka osób uczących się samodzielnie to BRAKKOMUNIKACJI z kimkolwiek, bo ile można powtarzać za lektorem, mówić do lustra albo do siebie, odgrywać role osoby A i B w dialogach. Do tego ta ciągła niepewność, czy dobrze to wymawiam i ogólnie, czy nie powielam błędów. 
  • W pewnym momencie czujesz, że STOISZ W MIEJSCU, bo tematy, które mogłeś zrobić sam, już zrobiłeś.  Z drugiej strony boisz się pracować z trudniejszymi zagadnieniami, bo to kosztuje cię dużo czasu, a i tak nie wiesz, czy robisz to dobrze. Powtarzasz więc to, co już umiesz lub kiedys robiłeś, stwarzając tym samym POZORY PRACY nad językiem. 

Ostatecznie jestem w trakcie poszukiwania nauczyciela  do nauki hiszpańskiego w trybie- online. Jako nauczyciel potrafię ocenić, że chociaż dużo wypracowałam sama w krótkim czasie, to dalsze moje działania są już chaotyczne i potrzebuję kogoś, kto pokieruje wiedzą tak, abym nie zapomniała tego, czego już się nauczyłam. 

MOJE WNIOSKI:

Uważam, że praca z nauczycielem jest najbardziej skuteczną formą pracy nad rozwojem języka. Będzie on pełnił na tej drodze różne role. Zdiagnozuje twój poziom wiedzy, dokona doboru materiałów, dobierze ilość i formę ćwiczeń. Będzie mentorem i trenerem twoich umiejętności komunikacyjnych. Podpowie i wyjaśni  w razie wątpliwości, a kiedy trzeba zmobilizuje do pracy, kiedy poczujesz spadek motywacji i energii. 

Rozumiem jednak, że praca z nauczycielem to także spora inwestycja. Dlatego, jeśli chcesz uczyć się samodzielnie, ale nie wiesz, z jakich materiałów korzystać już od najniższych poziomów, zachęcam cię do pobrania mojego E-Book’a pt. “Drzwi do wiedzy”, w którym przedstawiam ci 7 narzędzi do samodzielnej nauki języka niemieckiego już od najniższych poziomów.

Viel Spaß und Erfolg!

Zobacz też:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.